Chusta wg wzoru klik
zrobiona z włoczki Fabel nr koloru 300/189g/ i Alpaca/37g/ -obie włóczki Dropsa .Druty 3,25mm.
Wzór mozaiki prosty w dzierganiu więc robótka była zapchajdziurą zabieraną na wycieczki rowerowe bo w czasie powrotów pociągiem dobrze mieć coś pod ręką do dziergania.
Jak widać nie tylko w pociągu....
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzianina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzianina. Pokaż wszystkie posty
piątek, 29 czerwca 2018
poniedziałek, 23 kwietnia 2018
Wrocław
Na myśl o traceniu czasu w niedzielę we Wrocławiu mój mózg krzyczy zawsze głośne NIE.
Wolny dzień spędzony wśród tłumu to dla mnie żadna przyjemność .
Tym razem dałam się namówić na spędzenia dnia na giełdzie OLDTIMERBAZAR .
Wykombinowałam sobie ,że czas spędzony w pociągu i na giełdzie pozwoli na przerobienie kilkuset oczek chusty a dodatkowo część trasy pokonamy na rowerach.
Całkiem nieźle jak dla mnie.
Najpierw rowerem do miasta-nie ukrywam ,że poranne +6st trochę ciągło po uszach ale słońce dawało nadzieję na ciepły dzień.
We Wrocławiu kilka km i już byliśmy na giełdzie
Całkiem udany dzień na luzie.
Trochę przerobionych oczek i 43,5km na rowerze.
Wolny dzień spędzony wśród tłumu to dla mnie żadna przyjemność .
Tym razem dałam się namówić na spędzenia dnia na giełdzie OLDTIMERBAZAR .
Wykombinowałam sobie ,że czas spędzony w pociągu i na giełdzie pozwoli na przerobienie kilkuset oczek chusty a dodatkowo część trasy pokonamy na rowerach.
Całkiem nieźle jak dla mnie.
Najpierw rowerem do miasta-nie ukrywam ,że poranne +6st trochę ciągło po uszach ale słońce dawało nadzieję na ciepły dzień.
We Wrocławiu kilka km i już byliśmy na giełdzie
Dość szybko uznałam ,że wszystko widziałam a przepychanie się z rowerami to słaby pomysł tym bardziej,że Małżonek jechał z konkretnymi planami.
Znaleźliśmy miejscówkę dla mnie.
Wcisnęłam się w kąt pod płotem a obok stanęły rowery .
Niektórzy polecieli w poszukiwaniu części a ja oddałam się błogiemu lenistwu i przerabiałam spokojnie kolejne oczka w chuście.Całkiem udany dzień na luzie.
Trochę przerobionych oczek i 43,5km na rowerze.
piątek, 20 kwietnia 2018
Promyk
Zimowa plucha spowodowała,że powstał taki sweter
Krótkie dni,plucha i brak słońca spowodowały ,że dzierganie tego swetra było super przyjemne.Za każdym razem kiedy chwytałam za druty poprawiał mi się nastrój.Robiło się jaśniej i cieplej.
Terapia kolorem działała .
Cztery motki Mirelli z Włoczek Warmi
od góry to dwa motki koloru Ogniska Blask kupione w odstępie roku więc kolor różni sie,następny to
Jarzębina i Kasztanowa Aleja jako ostatni.
Sweter robiony od góry z okrągłym karczkiem wg rozpiski z Dropsa na taki a układ kolorów sprowokowany modnym so-faded .
Na sweter zużyłam 3,41 motka .Druty 3,25mm.
Krótkie dni,plucha i brak słońca spowodowały ,że dzierganie tego swetra było super przyjemne.Za każdym razem kiedy chwytałam za druty poprawiał mi się nastrój.Robiło się jaśniej i cieplej.
Terapia kolorem działała .
Cztery motki Mirelli z Włoczek Warmi
od góry to dwa motki koloru Ogniska Blask kupione w odstępie roku więc kolor różni sie,następny to
Jarzębina i Kasztanowa Aleja jako ostatni.
Sweter robiony od góry z okrągłym karczkiem wg rozpiski z Dropsa na taki a układ kolorów sprowokowany modnym so-faded .
Na sweter zużyłam 3,41 motka .Druty 3,25mm.
poniedziałek, 19 marca 2018
Dziki skos
.
Z mirellą w kolorze DzikaRzeka było tak:
najpierw był rzut okiem na monitor i wiedziałam,że ja chcę mieć te motki i to o dziwo na konkretny projekt, precelki przyszły w ilości 4 szt i nadal mi się podobały.
zwinęłam w kłębki i straciłam ochotę na przerabianie tej nitki.
Pstrokacizna nie pasowała do projektu .Kompletnie straciłam ochotę na cokolwiek z tej nitki.
Kiedy Agnieszka ogłosiła razemrobienie skośnego żakardu wiedziałam,że to jest ten projekt .
Miliard oczek prawych dziergało się całkiem przyjemnie.Z wypełnieniem boków i dekoltu z tyłu też nie było problemu.
Niestety sweter był za krótki ,no mógłby być ale ja nie lubię jak mi po gołych nerkach hula wiatr.
I tu nastąpiła wielotygodniowa przerwa w dzierganiu.bo nic nie pasowało.
W międzyczasie powstawały inne dzianiny a skos leżał .
Zdecydował przypadek bo szukając zupełnie czego innego wpadła mi w ręce stara Sandra z w niej wzór fal.
Skoro DzikaRzeka to niech będą fale.No i jest wymęczony ale jest.
Nie wykańczałam dołu na szydełku jak w filmiku Agnieszki.Wzór fal robiłam od razu po przełożeniu oczek z szydełkowego łańcuszka na druty.
Dziergany na drutach 3,25 i poszło prawie wszystko.
Morał z tej opowieści jest taki,że ja nie bardzo znajduję zastosowanie dla włóczek z krótkimi przejściami kolorów.Nie zarzekam się,że nigdy nie kupię ale na pewno będę dużo rozsądniejsza.
Z mirellą w kolorze DzikaRzeka było tak:
najpierw był rzut okiem na monitor i wiedziałam,że ja chcę mieć te motki i to o dziwo na konkretny projekt, precelki przyszły w ilości 4 szt i nadal mi się podobały.
zwinęłam w kłębki i straciłam ochotę na przerabianie tej nitki.
Pstrokacizna nie pasowała do projektu .Kompletnie straciłam ochotę na cokolwiek z tej nitki.
Kiedy Agnieszka ogłosiła razemrobienie skośnego żakardu wiedziałam,że to jest ten projekt .
Miliard oczek prawych dziergało się całkiem przyjemnie.Z wypełnieniem boków i dekoltu z tyłu też nie było problemu.
Niestety sweter był za krótki ,no mógłby być ale ja nie lubię jak mi po gołych nerkach hula wiatr.
I tu nastąpiła wielotygodniowa przerwa w dzierganiu.bo nic nie pasowało.
W międzyczasie powstawały inne dzianiny a skos leżał .
Zdecydował przypadek bo szukając zupełnie czego innego wpadła mi w ręce stara Sandra z w niej wzór fal.
Skoro DzikaRzeka to niech będą fale.No i jest wymęczony ale jest.
Nie wykańczałam dołu na szydełku jak w filmiku Agnieszki.Wzór fal robiłam od razu po przełożeniu oczek z szydełkowego łańcuszka na druty.
Dziergany na drutach 3,25 i poszło prawie wszystko.
Morał z tej opowieści jest taki,że ja nie bardzo znajduję zastosowanie dla włóczek z krótkimi przejściami kolorów.Nie zarzekam się,że nigdy nie kupię ale na pewno będę dużo rozsądniejsza.
sobota, 17 marca 2018
Żakard z Dropsa
Cztery motki mirelli w tym trzy w kolorze "księżycowa poświata" i jeden"magnolia" .
Karczek na drutach 3,5 reszta korpusu na 3,25 a rękawy na 3,5.
Mniej więcej w okolicach połowy karczka zorientowałam się,że odwróciłam kolory.Pruć nie będe,nie ma mowy bo po pierwsze nie lubię robić z prutych nitek po drugie podobało mi się to co wychodzi.
Kara za lenistwo nadeszła dużo później.Okazało się ,że nie starczy na jednolite rękawy w szarości .Mała kombinacja i z obu kolorów zostały malutkie moteczki a ja mam całkiem przyjemny dla oka i dla ciała sweter.
Wzór z Dropsa ten.
poniedziałek, 22 stycznia 2018
Czapki dwie
udało się zdobić pod koniec roku.
Pierwsza w włóczki od Malabrigo Rios w kolorze Whales Road wg wzoru Justyny Lorkowskiej Tied Knots.
Zużyłam motek bez kilku metrów .Ściągacz na drutach 3,5mm reszta na 4.Czapka nie gryzie /to było oczywiste/ ale co mnie trochę dziwi jest raczej na cieplejszą zimę.
Kolejna czapka z Amelii z Włóczek Warmii a do kompletu szalik.wzór Dembow Hat Susan Dittrich .
Jedynie dodałam podwójny ściągacz żeby w uszka nosiciela nie wiało.
Szalik podwójnym ściągaczem i tylko na początku zastosowałam wzór z czapki.
Tu zbliżenie na wzór.
I ostatnia czapka z West Tweed od firmy Lang Yarns na drutach 5mm.Producent sugeruje druty 7mm ale czapka ma być z założenia ciepła i nieprzewiewna więc użyty rozmiar drutów wg mnie jest słuszny.
Poszło trochę ponad 1 motek. Połączenie wełny z akrylem i wiskozą .Czapka ciepła niestety podgryza .
piątek, 12 stycznia 2018
Golf samotnik
Śpioza jaką mam o tej porze roku powoduje ,że niewiele się dzieje .Dziewiarsko i nie tylko.Mogłabym spać niczym niedźwiedzie w Bieszczadach na okrągło.
Golf bez swetra powstał już dawno ,czekał tylko na pochowanie nitek a tak właściwie zapomniałam o nim.
Brak prawdziwej zimy spowodował ,że nie potrzebuję takiego szyjogrzeja więc leżał sobie na dnie szuflady. W końcu doczekał się i nawet zdjęcie udało się zrobić.
Powstał z połączenia dwóch nitek Angel Debbie Bliss i Pashmina Lana Grossa na drutach 7mm.
sobota, 14 października 2017
Kolejne prucie
Sweter dropsowy zwany przez Agnieszkę Wielkim Zygzakiem http://www.intensywniekreatywna.pl/wielki-wrzesniowy-zygzak-czesc-4/ miał powstać dokładnie wg opisu.Złapałam motki alpaki i rozpoczęłam wg wzoru i sugestii Intensywnie Kreatywnej.Już po kilkunastu rzędach wiedziałam,że jeśli będę trwać z uporem osła przy żakardzie to sweter jeśli powstanie to na pewno nie w tym stuleciu.
Jednocześnie przypomniało mi się ,że mam motki mirelli z Włóczek Warmii z którymi nie wiem co zrobić.
Kolor "dzika rzeka"spodobał mi się ale kiedy motki dotarły jakoś nie bardzo wiedziałam co chcę z nich zrobić.Poleżały trochę i teraz do wielkiego zygzaka są wg mnie idealne..
Rozmiar M na drutach 3,25 będzie idealny.No cóż.Po dodaniu wszystkich oczek okazało się,że mam wór a podkrój pachy jest za krótki.Sweter będzie wrzynał się .
Alternatywą było prucie całości lub korekta na kilku ostatnich rzędach.
Ta druga opcja może niezbyt perfekcyjna pozwoliła na sprucie kilku ostatnich rzędów i takim dodawaniu oczek aby wydłużyć podkrój pachy.
Tym razem prucie kawałka od pachy w dół.
Jednocześnie przypomniało mi się ,że mam motki mirelli z Włóczek Warmii z którymi nie wiem co zrobić.
Kolor "dzika rzeka"spodobał mi się ale kiedy motki dotarły jakoś nie bardzo wiedziałam co chcę z nich zrobić.Poleżały trochę i teraz do wielkiego zygzaka są wg mnie idealne..
Rozmiar M na drutach 3,25 będzie idealny.No cóż.Po dodaniu wszystkich oczek okazało się,że mam wór a podkrój pachy jest za krótki.Sweter będzie wrzynał się .
Alternatywą było prucie całości lub korekta na kilku ostatnich rzędach.
Ta druga opcja może niezbyt perfekcyjna pozwoliła na sprucie kilku ostatnich rzędów i takim dodawaniu oczek aby wydłużyć podkrój pachy.
Tym razem prucie kawałka od pachy w dół.
Na boku powstaje drabinka z dziurami a na dodatek jeden bok jest elastyczny a na drugim gdzie krzyżuję nitki z dwóch kłębków tej elastyczności brakuje.
Nie mam na imię Perfekcja ale taki bubel nawet mnie będzie denerwował,więc pruję.
Tym razem będę krzyżować nitki również z trzeciego kłębka na obu bokach /po pół rzędu jedną nitką/co pozwoli uzyskać podobne napięcie po obu stronach.
Podoba mi się efekt skosu z tej włóczki więc mimo kolejnego prucia nie odpuszczam.
wtorek, 29 sierpnia 2017
Bluzka z Corso
Kiedy zobaczyłam na półkach, oczywiście wirtualnych w e-dziewiarce Corso Lang Yarns wiedziałam,że muszę mieć.W dawnych czasach,czasach miłościwie panującego akrylu często sięgałam po "wynalazki".
Zresztą modne były dzianiny z wykorzystaniem bąbelków,trawki itp.
Bawełna przyszła,zrobiłam próbkę na drutach 5mm ,uprałam,wysuszyłam i z braku czasu odłożyłam motki do szafy.
W tym roku wróciłam do pomysłu prostej bluzki .
Nabrałam oczka wg wyliczeń z próbki .W sumie to nie wiem po co mi była próbka bo one w moim wypadku nie sprawdzają się.Może przyczyną jest to,że próbka na płasko?Druty te same czyli HH z wymienną żyłką .
Zrobiłam spory kawałek zanim zorientowałam się,że robię siatkę na ryby.Oczka luźnie,nierówne zdecydowanie nie po mojemu.
Sprułam i zmieniłam druty na 4,5mm Tym razem było w porządku.
Dobrnęłam do połowy korpusu ,przymierzyłam i ... znowu prucie.Taliowany wór pokutny a ja nie lubię
Delikatny luzik proszę bardzo ale nie pięć rozmiarów.Etap noszenia za dużej odzieży w której próbowałam ukryć sporą nadwagę mam za sobą.Gwałtownie popsuło mi sie zdrowie a wynikiem było szybkie tycie,w ciągu roku przytyłam 32kg.Trochę trwało zanim udało się mnie naprawić.Nadal nie jestem malutką,drobniutką kobietką bo wzrost słuszny i jeszcze mogłabym zgubić małe co nieco.
Kiedyś nawet w przypływie desperacji pomaszerowałam do dietetyczki.
"W Pani przypadku będzie trudno ale możemy spróbować/mina mądrali/ , za efekt nie ręczę,może się nie udać-Czyli spędzam w kuchni całe wieki przygotowując wynalazki ,latam na wizyty /oczywiście płatne/ a jak nie będzie efektów no to "sorry taki klimat". Zważyła mnie twierdząc ,że proporcje mam dobre(he,he...) żadnych badań dodatkowych nie zleciła.Otrzymałam radę,żeby pić olej lniany na czczo. Pił ktoś?
Po tym eksperymencie wiem dlaczego olej odchudza. Takiego ociężałego żołądka to ja chyba w życiu nie miała.Zero możliwości przełknięcia czegokolwiek innego.Po dwóch tygodniach odpuściłam.
Może to i zdrowe tylko czy dla każdego?Zresztą przychodnia zrezygnowała z usług tej Pani a to też o czymś świadczy.Nie wystarczy napisać w CV "dietetyk kliniczny" .
Skończyło się na dwóch wizytach-pierwszej i ostatniej.
Odkąd przestałam się odchudzać a dbam o utrzymanie wagi jest zdecydowanie lepiej.Dieta to taki stan w którym odmawiamy sobie wszystkiego po to żeby po jej ukończeniu rzucić się na te wszystkie zakazane produkty ze zdwojoną siłą.o bo już można cel osiągnięty.I witajcie kilogramy z powrotem!
Więc jadam wszystko na co mam ochotę,oczywiście w rozsądnych ilościach,ruszam się kiedy tylko mogę,nie dla chudnięcia a raczej dla ogólnej kondycji i czasem udaje się przy okazji ,bez wyrzeczeń zgubić małe co nie co.
Wracając do bluzki- prucie ,tym razem do momentu uzyskania odpowiedniego rozmiaru.
Trochę miałam dość więc całość odłożyłam "na kiedyś". Nic na siłę.
Teraz po powrocie z urlopu poszło jak z płatka.Chwila odpoczynku dobrze zrobiła.
Bluzka skończona.Prezentacja na Kunegundzie.
Dekolt to prost brzeg nałożony na siebie -podobnie jak w bluzkach polo .
Nitka to bawełna Corso firmy Lang Yarns kolor 064 niecałe 8 motków na drutach 4,5mm.
sobota, 29 lipca 2017
Chusta
Motek i trochę z drugiego/resztka po chuście/Trekkinga zalegał na półce.Nie ,nie jest to jedyny motek leżakujący w szafie ale ten działał mi na nerwy.Nitka niby fioletowa ale smutna potrzebowała towarzystwa.
Turkusowa nitka przeznaczona była na tunikę ale ta już dawno wydziergana. z czego innego więc chwilowo bez przydziału.No to będzie chusta .Ciemna listwa miała być jako obramowanie ale tak się rozpędziłam,że kiedy zaczęłam robić dolną listwę zabrakło ciemnej nitki.Sprułam dwanaście rzędów decydując,że robię do końca ciemnej nitki a dół wykończę listwą turkusową z jakimś wzorem. Jakim ?Zobaczyę jak dobrnę do końca.
I tu kolejny przypadek.Przeliczyłam oczka i okazało się,że idealnie pasuje falbanka z Mil Pasos Asji Janeczek.
Robić czy zapytać o zgodę?W końcu zagarniam kawałek czyjejś pracy pod swoje potrzeby.
Z wykorzystaniem wzorów z gazet nie mam tego problemu.Autor nie znany,gazeta kupiona a ja nie robię produkcji masowej.Więc często przerabiam gotowce na swoje potrzeby.
Tu miałam dylemat ,na moje szczęście Asja nie miała żadnych obiekcji..
Całe czwarte powtórzenie wzoru biłam się z myślami czy robić piąte czy kończyć.
Uznałam ,że 958o falbanki i cztery powtórzenia muszą wystarczyć.Na więcej nie starczy mi cierpliwości.
Włóczki to Trekking XXl Zitron nr koloru 512/bardzo,bardzo ciemny fiolet/ i Meilenwelt Solo Cotone Stretch Lana Grossa nr koloru 8030/turkus/.Druty 3,25 HH.
I początek strzałki
piątek, 28 lipca 2017
Nowe motki
Ja nie wiem jak to się dzieje ,że nigdy nie mam odpowiedniej włóczki.Zapasy spore a nawet duże ale jak potrzeba to nie ma.Nie ma i już.
Potrzebna była robótka do pociągu i nawet wiedziałam co mogłabym robić w czasie podróży do Przemyśla.Prosta chusta-strzałka ,wg instrukcji znalezionej na .http://kruliczyca.blogspot.com/2017/06/chusta-strzaka-jak-zrobic.html
Ale z czego?Nic nie podchodziło.Szafę przeglądałam w tę i z powrotem i nic.
W końcu zajrzałam na stronę Sklep-iku i ...trafiony-zatopiony.Muszę mieć Whirla.Kolor- najlepiej dwa a jak przyjdą zdecyduję który pojedzie na wycieczkę.
Słaba silna wola bo przecież staram się wyrabiać zapasy.
Otworzyłam paczkę i od razu wiedziałam ,że jedzie Raspberry Rocky Roads .To jest to czego mi potrzeba na już.
Potrzebna była robótka do pociągu i nawet wiedziałam co mogłabym robić w czasie podróży do Przemyśla.Prosta chusta-strzałka ,wg instrukcji znalezionej na .http://kruliczyca.blogspot.com/2017/06/chusta-strzaka-jak-zrobic.html
Ale z czego?Nic nie podchodziło.Szafę przeglądałam w tę i z powrotem i nic.
W końcu zajrzałam na stronę Sklep-iku i ...trafiony-zatopiony.Muszę mieć Whirla.Kolor- najlepiej dwa a jak przyjdą zdecyduję który pojedzie na wycieczkę.
Słaba silna wola bo przecież staram się wyrabiać zapasy.
Otworzyłam paczkę i od razu wiedziałam ,że jedzie Raspberry Rocky Roads .To jest to czego mi potrzeba na już.
Wspominałam,że silna wola jest słaba?No to jeszcze wzbogaciłam się o takie ślicznotki.Tym razem kupione https://www.e-dziewiarka.pl/na konkretne projekty a co z tego wyjdzie zobaczymy.
wtorek, 13 czerwca 2017
Daria H.Maciejewskiej
Taką chustę udało mi się zrobić wg wzoru Hanny Maciejewskiej http://www.ravelry.com/patterns/library/daria-2.Wzór darmowy i po polsku .
Chusta powstała z Alpaki DROPS.Kolory to 4434-210g,9020-75g,6736-39g na drutach 3,5mm.
Chusta jest sporych rozmiarów i nie byłabym sobą gdybym nie próbowała kombinować.Mniej więcej od połowy miałam chęć zrobić o jedno powtórzenie mniej.Ale byłam twarda i wytrwałam.Zrobiłam dokładnie wg opisu i nie żałuję .Chusta wyszła w sam raz .Zimą będzie otulać i grzać wiecznie zmarzniętego zmarzlaka.
Subskrybuj:
Posty (Atom)










































